Siedem dni później hacjenda zamarła. Doktor Antônio powoli zdjął bandaże. Felipe zamrugał raz, drugi, jakby budząc się z długiego snu. I wtedy, po raz pierwszy w życiu, Felipe zobaczył. Zobaczył światło słoneczne wpadające przez okno. Zobaczył twarz ojca, pochylonego nad nim, łzy spływające po brodzie. Zobaczył Renatę, kobietę, która dała mu szansę zobaczenia świata. I Felipe się uśmiechnął. To był delikatny, niepewny uśmiech, ale szczery.
Następne miesiące były cudowne. Chłopiec, który kiedyś był tak bierny, teraz był nieustannie w ruchu. Śledził wzrokiem tańczące światło świec na ścianach, dotykał brodatej twarzy ojca i nieustannie szukał uśmiechu Renaty.
Głęboka cisza, która zapadła nad Fazendą Santa Clara, została w końcu przerwana i zastąpiona śmiechem dziecka odkrywającego świat. Zrozpaczony baron Sebastião znalazł nowy powód do życia w powrocie syna do zdrowia.
Renata, młoda niewolnica, która odważyła się przeciwstawić losowi, pozostała u boku Filipa. Baron, w akcie głębokiej wdzięczności, który przekraczał sztywne normy epoki, przyznał jej wolność. Ona jednak postanowiła pozostać, nie jako niewolnica, lecz jako opiekunka Filipa. Razem, w tym okazałym domu, który zaznał tyle mroku, udowodnili, że miłość rzeczywiście widzi to, czego nie widzą oczy.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.