Dziecko barona urodziło się ślepe… aż nowy niewolnik odkrył prawdę. – BN

Przez kolejne dni Renata spędzała z Felipe coraz więcej czasu, zawsze pod czujnym okiem Barona. Testowała różne bodźce: grzechotka z tykwy sprawiała, że ​​drżały mu palce; delikatny oddech na twarzy sprawiał, że usta się zaciskały. Lekarze patrzyli tylko na jego oczy; Renata obserwowała całe dziecko.

Pewnego popołudnia, gdy go kąpała, kropla wody wpadła prosto do lewego oka Felipe. Nie mrugnął. Renata zmarszczyła brwi. Zwilżyła palce i celowo zakropliła mu kolejne prawe oko. Żadnej reakcji. Serce waliło jej w gardle.

Tej nocy Renata nie mogła spać. Myślała o swojej babci, uzdrowicielce. Co by było, gdyby Felipe nie urodził się ślepy? Co by było, gdyby coś blokowało mu wzrok?

Następnego ranka poprosiła Barona o pozwolenie na przeprowadzenie badania. Zasunęła zasłony w pokoju, pozostawiając jedynie światło świecy. Przesunęła płomień przed oczami Filipa; nie podążali za płomieniem. Jego źrenice się nie zwężyły. Ale kiedy światło padło na jego oczy pod pewnym kątem, Renata coś dostrzegła. Cień, niemal niewidoczna błona, zasłaniała oczy dziecka.

„Proszę pana” – powiedziała drżącym głosem – „proszę podejść i spojrzeć w oczy syna. Bardzo ostrożnie, z lampą”. Sebastião pochylił się do przodu. Spojrzał, zmarszczył brwi, a jego twarz zbladła. „Co… co to jest? Coś mu się dzieje przed oczami!” „Myślę, proszę pana” – powiedziała Renata – „że pański syn nie urodził się ślepy. Myślę, że coś mu się dzieje przed oczami, zasłaniając światło”.

Baron się zachwiał. „To bez sensu! Lekarze by to zauważyli!” „A ja jestem tylko niewolnicą, która się temu przygląda” – powiedziała cicho Renata. „Ale ja to widziałam”. Sebastião krzyknął do swojego przełożonego z nową determinacją: „Joaquim! Natychmiast zadzwoń do doktora Henrique! Powiedz mu, że to pilne! Chcę, żeby wszyscy lekarze, którzy tu byli, wrócili natychmiast!”.

Dr Henrique Albuquerque przybył dwa dni później, niecierpliwy. „Sebastião, już to omówiliśmy. Biorąc pod uwagę stan Felipe…”. „Ma coś w oczach, doktorze” – przerwał mu baron. „Błona. Widziałem ją. I chcę, żebyś ją zbadał”. Z wyraźną irytacją lekarz podszedł do pokoju, w którym czekała Renata. „Zostań!” – rozkazał baron. „To ona to zauważyła”.

Dr Henrique zebrał swoje instrumenty i lupę. Pochylił się nad Felipe. Sekundy zamieniły się w godziny. W końcu lekarz wyprostował się, blady jak ściana. „Ma błonę” – powiedział ochryple. „Na obu rogówkach. Jest tak cienka, że ​​bez odpowiedniego światła i odpowiedniej soczewki jest niewidoczna”. „Więc… nie urodził się ślepy?” wyszeptał Sebastião. „Technicznie rzecz biorąc… membrana blokuje światło. Trzeba ją usunąć”. „Czy da się ją usunąć?” „Nie wiem. Nigdy nie widziałem takiego przypadku. Wymagałoby to niezwykle utalentowanego chirurga. Ryzyko jest niewiarygodnie wysokie”. „Ale jest szansa!” krzyknął Sebastião. Wtedy wybuchnął w nim gniew. „Jak mogłeś tego nie zauważyć? Niewolnica!” wybuchnął. „Niewykształcona kobieta widziała to, czego nie mogły zobaczyć wszystkie twoje dyplomy! ​​Powiedziała mi, że mój syn będzie żył w ciemności!” „To był błąd medyczny, Sebastião…” wyjąkał lekarz. „Mój syn stracił wzrok na sześć miesięcy przez swój błąd!”

„Proszę pana” – przerwała stanowczo Renata – „poczucie winy teraz nie pomoże małemu Felipe. Musimy znaleźć kogoś, kto wykona operację”. Baron wziął głęboki oddech. Miała rację. Dr Henrique wspomniał o specjaliście z Salvadoru, dr. Antônio da Silvie, który kształcił się we Francji. „Wyślij wiadomość teraz!” – rozkazał Sebastião. „Zaoferuj mu wszystko”.

Zwrócił się do Renaty. „Uratowałaś mojego syna. Jak mogę ci kiedykolwiek wystarczająco podziękować?” „Pozwól mi się nim dalej opiekować, proszę pana. Nawet po operacji. Pozwól mi zostać z nim”. „Możesz się nim opiekować tak długo, jak zechcesz. Masz moje słowo”.

Piętnaście dni później przybył dr Antônio da Silva. Potwierdził diagnozę: operacja była możliwa, ale ryzykowna. Rankiem w dniu operacji Sebastião nie mógł znieść przebywania w pokoju. To Renata została u boku chirurga, trzymając maleńką rączkę Felipe i cicho nucąc, gdy lekarz pracował z drobiazgową precyzją.

Trzy godziny później dr Antônio wyszedł wyczerpany, ale uśmiechnięty. „Operacja zakończyła się sukcesem. Błony zostały usunięte. Teraz musimy czekać tydzień, aż oczy się zagoją”.

Aby kontynuować, kliknij przycisk pod reklamą ⤵️

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.