Nie potrzebuję wnuków od wiejskiej dziewczyny!” Bogacz wyparł się syna, gdy usłyszał, że jego wiejska narzeczona spodziewa się trojaczków! Ale trzy lata później wyśmiał go – i był ZDUMIONY tym, co zobaczył

Starzec milczał przez chwilę, po czym zapytał: „A nazwa tej wsi… dlaczego brzmi tak znajomo?”

„Bo kiedyś tu byłeś, Ojcze. Trzydzieści lat temu. Babcia Angeli mi powiedziała. Była wtedy młoda i pracowała jako przewodniczka dla uczniów odbywających praktyki w tutejszych lasach. Byłeś jednym z nich”.

Władimir Timofiejewicz wstrzymał oddech. Wypłynęły stare, głęboko skrywane wspomnienia. Lato, piękna dziewczyna ze wsi, historia miłosna, która trwała zaledwie kilka tygodni i którą wtedy uważał za przelotną przygodę.

„Matka Angeli…” wyszeptał.

Artiom skinął głową. „Tak, Ojcze. Angela jest twoją córką. Twoje wnuki są w zasadzie również twoimi prawnukami. Jej babcia – twoja była kochanka – pokazała mi twoje zdjęcie. Wyglądamy identycznie, będąc dokładnie w tym samym wieku”.

Władimir Timofiejewicz opadł na krzesło, przytłoczony tą świadomością. Przez całe życie gardził ludźmi ze wsi, uważał ich za gorszych – a jednak jego własna krew płynęła w żyłach dziewczyny z tej samej wsi, którą gardził, nigdy jej tak naprawdę nie znając.

„Dlaczego nigdy mi nic nie powiedziała? Dlaczego nigdy do mnie nie przyszła?”

„Bo wyjechałeś, nie oglądając się za siebie, ojcze. Powiedziałeś, że zostaniesz w mieście tylko kilka dni, ale nigdy nie wróciłeś.

Później dowiedziała się, że jesteś żonaty i masz małe dziecko – mnie. Postanowiła więc wychować córkę samotnie, nie zawracając głowy twojej rodzinie”.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.